Najnowsze wpisy, strona 4


I've been always (only) at arm's lenght
13 kwietnia 2004, 19:29

Kazde z nas na watle cialo wdzialo
Twardy jak kamien pancerz spokoju
I na wypadek przykulo sie do ziemi
By zadna slabosc nie ruszyla go z miejsca.

Krokami kieruja wypadkowe naszych spojrzen,
Odlegla burza mysli nie poruszy nawet reki
I dookola chaos bieli,
Choc ja wiem, choc Ty wiesz.

Puste kolo Ciebie miejsce
Twoje usta jeszcze gorace
Mnie tu nigdy nie bylo...

Reflection smeared by doubts
02 kwietnia 2004, 21:31

Jestes zwierciadlem, w ktorym widze wyraznie wszystkie juz-nie-moje bledy. Ty kazesz mi az do bolu wpatrywac sie w moja wlasna twarz, a sama znikasz, nie ruszajac sie nawet o krok... Wchlon w siebie choc troche tego swiatla, ktore posylalas mi w sloneczny dzien. Tylko czy w tym blasku bylo cos z Ciebie? Czy moze odbijalas go tylko ze wzgledu na swa nature?

Almost nothing
02 kwietnia 2004, 21:30

Dzis inaczej
bo tak latwiej
wyrazic cos
nie mowiac nic

wciaz bardziej poziomo
by spojrzec na wszystko
z innej perspektywy
by silniej przeciwstawic sie
sile ciazenia

But I wish I could, but I wish I felt the...
21 marca 2004, 19:31

Moj uklad autonomiczny wydaje swoje ostatnie tchnienie, zwija sie w agonii...
pik, pik...
brak reakcji na bodzce...
pik, pik...
nic nie czuje, wczoraj nic nie czulam, i nie bede nic czula gdy za kilka dni zabije Cie po raz drugi...
nie trzeba bylo mi wybaczac, nie trzeba bylo mi ufac...
wszystkie uczucia, jakie w sobie mialam, zgnily w wilgoci lez, potem wyschly osuszone wiatrem samotnosci, az w koncu usmiech wymiotl je ze mnie...
serce juz tylko rytmicznie pompuje krew...
pik, pik...
...
Najpierw odcieli mi palce, pozniej po kolei wszystkie konczyny, na koncu na podloge stoczyla sie moja glowa... i tylko jedno pozostaje zagadka... nie czulam bolu...

After all it's you, not me, who has enclosed...
21 marca 2004, 13:52

Miedzy nami mur.
Przez mikroskopijne szczeliny
zdolalo sie przedostac
ostatnie spojrzenie.

Miedzy nami mur,
pokryty cementem twoich slow,
bez najmniejszej nierownosci,
bez punktu zaczepienia.

Miedzy nami mur,
dzielo twoich rak,
silne i niewzruszone,
idealne w swojej szarosci.

Miedzy nami mur,
o który kalecze swoje rece,
nienawidzac go
i podziwiajac zarazem.

Miedzy nami mur
jakiego ja nigdy
nie potrafilam zbudowac...