"Choć twarda jest, krucha jak szkło..."


13 listopada 2004, 15:21

Jeden,
Pozornie nic nie znaczący gest,
By uświadomić mi
Jaka ma rola jest.

Rozbite jednym ruchem złudzenia
Twoje ręce splamiły krwią.
Czy ją widziałeś? Nie wiem...
Lecz nie zmyjesz jej, nawet łzą.

Patrzę, a za oknem nie ma już nic,
Mechaniczny ruch, syntetyczny cios,
Miałeś rację, ta róża nie zwiędnie,
Lecz nie lepszy pisany jej los.

Przytul mnie jeszcze raz, kochanie,
Bo ileż można z tą obawą żyć...
Ona zniknie o piątej nad ranem,
Ona zniknie i nie będzie już nic...

Brein
03 grudnia 2004, 11:41
Jezu... jak ja nie znosze tego pieprzonego \"ma\" - Moja - powinno być!!! \"Jaka moja rola jest.\" Poza tym rymy częstochowskie(prawie) - to błąd. Ale i tak jestem pod wrażeniem. No proszę... \"Problem\" wiersze pisze ;) he he Pozdrawiam
Prymityv.
21 listopada 2004, 11:00
Falkon pozdrawia.
Arkhaine
18 listopada 2004, 19:32
do dupy, bo nie do konca wiem o co chodzi. Boli mnie to, lecz wiecej takich rzeczy nie bedzie. I love you!!

Dodaj komentarz